Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Przemyśl. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Przemyśl. Pokaż wszystkie posty

środa, 13 września 2017

1936 - Jarosław, Przemyśl, Lwów, Rzeszów (?) , Gdynia (?)

Pora najwyższa zajrzeć do własnych archiwów i sprawdzić co w 1936 roku robili moi przodkowie. 

Bohaterkami i adresatkami dzisiaj prezentowanych zdjęć są Zofia i Daria (zwana Duśką, Danką) Kulczyckie z Jarosławia. 

Zosia  (później Izdebska, jeszcze później moja babcia) w 1936 roku miała 20 lat, była instruktorką wychowania fizycznego i przysposobienia wojskowego.
W lutym sfotografował ją uliczny jarosławski fotograf gdy przechodziła w towarzystwie koleżanki i dwóch wojskowych.



 W kwietniu - kiedy szła z koleżankami.




We wrześniu siatkarki grały mecz wyjazdowy we Lwowie:

Zawody siatkówki we Lwowie dnia 5.IX.1936r



We wrześniu Zośka spotykała się także z takim jednym wojskowym. Podobno nie bardzo go lubiła i nie bardzo chciała się z nim spotykać, szczególnie w miejscu gdzie było pełno znajomych. Dlatego zdjęcia w parku mogą być zrobione na przykład w Rzeszowie. Okoliczności przyrody niewątpliwie bardzo malownicze. 
/w kwestii tajemnicy takich spraw zawsze można liczyć na młodsze rodzeństwo, nawet do późnej starości będą wypominać (a może wtedy najbardziej) ;) /




Zosieńce - Stach      Jarosław 7/IX/1936r

 W październiku otrzymała taki portret:


 W listopadzie (11.11.1936) odbyło się w Przemyślu szkolenie instruktorek ogródków jordanowskich:

Przemyśl 11. XI.1936 kurs instruktorek ogródków jordanowskich

 Ten młodzieniec wręczył swoje zdjęcie na pamiątkę w dniu 17.11.1936 (w Jarosławiu)
 
13 grudnia 1936 r. instruktorki siatkówki i basketu podczas kursu instruktorskiego II stopnia grały mecz w Przemyślu: 






Tego samego dnia Daria dostała od Zygmunta (z którym później była zaręczona) zdjęcie portretowe.


Kochanej malutkiej Danulce - Zygmunt          Jarosław. 13/XII/1936r


A na koniec pozdrowienia, prawdopodobni z Gdyni, od trzech panów (bez łódki i bez psa). Rok wykonania również nie jest pewny, bo na zdjęciach jest wprawdzie opisane 36, ale może to równie dobrze oznaczać numer zamówienia. Ale że panowie prezentują się idealnie do historii o wyprawie dookoła Polski to ich tu na razie zostawiam:



***   ***   ***
 
Jeżeli rozpoznajecie na tych zdjęciach swoich przodków lub osoby publicznie znane proszę o kontakt. Ciekawi mnie kim były te osoby, jakie były ich dalsze losy.  
Prywatnie intryguje mnie szczególnie ten zabójczo przystojny brunet w typie hiszpańskim, z września. 






sobota, 22 sierpnia 2015

buty od Baty - chwila na reklamę

Piechurzy przeszli Polskę w butach, które po drodze reklamowali nie tylko rozdając ulotki, ale i po prostu ich używając.

ulotka, wł. M.Duda

Możemy założyć, że zużyli na trasie wokół Polski po jednej parze bagańczy i jednej parze kanadyjek, które otrzymali od firmy Bata.

Jak wyglądały oba modele obuwia możemy zobaczyć na ówczesnych reklamach prasowych: 



 

Całogumowy bagańcz. Najodpowiedniejszy but do pracy w reklamie z łódzkiego Echa z 01.01.1936r..











kanadyjki i bagańcze na reklamie z gazety Echo Chełmka z września 1938 roku



Jak sprawdziły się oba modele na trudnej trasie możemy przeczytać w dzienniku z podróży.   

Informację o tym w jakich butach wędrowali oraz od kogo je dostali otrzymujemy w sklepie Bata w  ... Płocku. 


Turyści Śląscy zgłosili się w naszej filji. Panowie kierownicy! Przeszło 3 000 kilometrów prześli na naszych bagańczych. Jest to dla nas dobrą reklamą, nie szablonową. Ja sam będąc jeszcze w Lublińcu wydałem im te bagańcze i przekonałem się, że naprawdę reklamują nasze wyroby. Przeto proszę Was nie zapominajcie o tych panów oni zasługują na wspieranie z naszych rąk.
Z koleżeńskiem pozdrowieniem
J. Ćwielong

 Życzę Wam turyści najlepsze szczęście na dalszą drogę.
J.Ćwielong

plakat reklamujący buty kanadyjki,  źródło: Muzeum Narodowe w Krakowie
Następnego dnia w tym samym salonie następuje wymiana obuwia :
W obecności  WP kierownika szkoły Bata pana Friesa turyści zostawili swoje bagańcze w których przeszli przeszło 3000 klm i otrzymali artykuł 17777 (kanadyjki) będzie to dla nas bardzo korzystnie do większego rozpopularyzowania kanadyjek.
Panowie kierownicy!
Gdy będzie potrzebne zreperować te kanadyjki zróbcie to im bezpłatnie służcie im swoimi radami.
Z koleżeńskim pozdrowieniem
J. Ćwielong 

Pierwsza reperacja odbyła się w Stanisławowie: 
Otrzymane kanadyjki w Płocku zreperowano po przejściu  2.000 klm w ten sposób mogliśmy się przekonać o trwałości tego obuwia /: wytarte były jedynie zelówki wierzch natomiast zupełnie nie uszkodzony:/ Turystom życzę szczęścia na dalszą drogę. 


Kolejne reperacje odnotowano w sklepach w Kałuszu i Przemyślu.

 
 
W Tarnowie panowie najpierw odwiedzili sklep, a dwie strony potwierdzeń dalej tego samego dnia powrócili i "pan Słodczyk kupił (?) nowe bagańcze art 0767-68000". [Czyżby nie był zadowolony z ciągle reperowanych kanadyjek?]. To ostatni wpis z informacjami o butach, w jakich przemierzyli Polskę.

Bagańcze na reklamie w gazecie Echo Chełmka z listopada 1938roku

Czy to tylko moje wrażenie czy bagańcze swoją część trasy przeszły bezawaryjnie? Być może znajdziemy gdzieś potwierdzenia, że naprawy jednak się odbyły.


Historia Aleksa Mazura z butami Baty ma swój dalszy ciąg prawie 50 lat później, ale o tym będzie innym razem.